Czy warto się stresować?


Wiem, że czytanie postów gdzie ciągle was przepraszam robi się już nudne. Ale dzisiaj muszę to zrobić bo nie było mnie naprawdę długo. No, więc przepraszam wszystkich za moją długą nieobecność tutaj, na blogu. Dlaczego nie pisałam? Ze szkoły do domu wracam po godzinie 15, a jak chyba wszyscy wiedzą godzinę potem zapada ciemność i wtedy nie można robić zdjęć. Nie miałam również jakoś chęci żeby pisać, bo nie miałam w sobie aż tyle pozytywnej energii żeby wam ją przekazać, a oczywiście zarażanie was moją negatywną energią nie przyszło mi nawet do głowy. Jednak teraz postaram się pisać częściej, mam nadzieję, że mi się uda. Małymi krokami zbliżają się święta i zima dlatego niedługo możecie oczekiwać tutaj zmian, być może jakiś większych zmian, nie wiem. Chce żebyście wiedzieli też, że jestem na siebie strasznie zła. Wyznaczam sobie cel i mam marzenia a zamiast robić o krok wprzód do ich spełnienia to się cofam i robie to wyłącznie z własnej winy. Jednak powiedziałam już sobie, że to koniec cofania się. Teraz robię tylko kroki wprzód!



_____________________________________________________________________________

Dzisiejszy post będzie luźniejszy choć tematyczny.. Mam nadzieję, że się wam spodoba. 

Zmiany. Ja osobiście je bardzo lubię bo pozwalają mi nabrać motywacji i chęci do działania. Lubię je bo pokazują nam zawsze coś nowego, uczą nas i dzięki nim jesteśmy bardziej doświadczeni. Jednak są też te zmiany, których dużo ludzi się boi, ja też się bałam. 

Mianowicie chodzi o zmiany kiedy nie wiemy czy będą one na lepsze, czy też na gorsze. Nie wiemy co przyniosą a jednak nie ma szansy żeby ich uniknąć, nie ma wyjścia, trzeba je przeżyć. Ta największa zmiana dotychczas w moi życiu (tego typu zmiana) nastąpiła 1 września. Tak, właśnie tego dnia poszłam do nowej szkoły. Przyznam, że bałam się strasznie. Ostatni tydzień wakacji przespałam, myślałam, że jeśli zasnę, przeleżę te kilka dni to stres mi przejdzie, odpocznę. Jednak ostatniego dnia wakacji wstałam i zaczęłam myśleć sobie w inny sposób. No bo hallo, jeśli poradziło sobie z taką zmianą miliony osób to czemu ja miałabym sobie nie poradzić? Powiedziałam sobie, że jestem silna, że to jakoś przeżyję, że te trzy lata minął mi tak samo szybko jak te siedem lat w podstawówce. I choć mówią, że gimnazjum to najlepszy czas w życiu człowieka nie byłam wtedy do tego przekonana, wydawało mi się, że będą to trzy ciężkie lata. 

No, więc mamy już 21 listopada. Oznacza to, że do nowej szkoły chodzę już ok. trzy miesiące. I teraz stwierdzam, że nie jest tak źle jak sobie wyobrażałam. Chociaż przyznam dzisiaj otwarcie, że tej szkoły nadal nie polubiłam i tęsknie za poprzednią szkoła... Ale mogę stwierdzić i powiedzieć wam, że stres, leżenie w łóżku i myślenie o tej zmianie tylko dołuje. Nie da to wam nic dobrego. Trzeba podejść do tego w inny sposób, uwierzyć w siebie.. Bo w takich sytuacjach są tylko dwa wybory : albo stresujesz się i dołujesz albo wstajesz i idziesz dalej z podniesioną głową niczym się nie przejmując. 





Post miał na celu za pomocą moich przeżyć jakoś zmotywować niektóre osoby do zaakceptowania tych zmian, których nie uniknął. Być może też jesteście właśnie w pierwszej klasie nowej szkoły. Albo może czeka was teraz wybór liceum i stresujecie się wyborem. Być może czekają was znacznie inne zmiany. Ale pamiętajcie o jednym, na pewno jakoś dacie radę!


|sweter- kliik| buty - DeeZee

Stresujecie się zmianami? 
Lubicie zmiany czy raczej ich unikacie?
Czy czeka was niedługo jakaś poważna zmiana? 
______________________________________________________________________
Na dzisiejszych zdjęciach nie widzicie mnie, tej osoby, która właśnie teraz do was piszę. Ja tym razem znalazłam się po drugiej stronie obiektywu, byłam w roli fotografa. Na fotografiach widzicie moją siostrę, Martę. Dwa dni temu otrzymałam paczkę z dresslink. Dlatego bardzo dziękuję, że klikaliście bo to naprawdę dla mnie wiele znaczy! ;*
Zamówiłam sweter dla mojej siostry (widać go na zdjęciach) oraz bluzkę dla siebie, którą pokażę w następnym poście.
Jeśli chodzi o jakoś materiału to tak samo jak wtedy kiedy dostałam pierwszą paczkę, wszystko jest okej. Moja siostra również jest zadowolona ze swetra, więc po raz kolejny nie zawiodłam się na tej firmie.


Poza blogiem możecie znaleźć mnie również tu:

Jeśli chcecie możecie również zajrzeć na instagram mojej siostry, która jest dzisiaj na zdjęciach :
_marcioszek 

17 komentarzy:

  1. Na początku sama nie lubiłam gimnazjum, ale w drugiej klasie wszystko się zmieniło i pokochałam moją klasę i szkołę. Teraz, gdy jestem w trzeciej klasie i czeka na mnie egzamin oraz przyszłoroczny wybór technikum (nie, nie liceum), smutno mi się robi na samą myśl, że pójdę znowu do nowej szkoły. Przecież w tej jest mi dobrze, są fajni ludzie i nauczyciele... Ale trzeba się z tym pogodzić - całe życie składa się z zmian. Nikt nas od tego nie uchroni... W sumie stres jest dobry, ale kiedy jest go zbyt dużo, człowiek się gubi.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. ja sie strasznie stresuję zawsze :(
    teraz egzamin na prawko i stresuję się najbardziej na świecie :c
    super sweterek :)
    http://swiatwedlugkaro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością nie warto się stresować, dla mnie to strata czasu, bo w momencie gdy myślę o czymś pod względem stresu, mogłabym już działać i robić coś pożytecznego :) Z perspektywy czasu gimnazjum było okropne i to szkoła średnia dopiero uświadamia nas o wielu sprawach i to tam poznajemy najlepszych ludzi, każdy jest już dojrzalszy i inaczej patrzy na świat. Teraz kończąc technikum, ten okres wspominam najmilej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super buty i zdjęcia! <3
    Zapraszamy na naszego bloga, jeśli ci się spodoba zaobserwuj a my na pewno zrobimy to samo
    Mój Blog - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się zaawsze stresuję!:(
    Ale sweterek cudowny!!!
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog :)
    .
    .
    Co powiesz na obs za obs? (jak tan,anpisz u mnie na blogu)
    Zapraszam http://catherineeffortt.blogspot.com (nowa nazwa)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuje ;)
    Cudowny blog :)
    fajne wpisy ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze stresuję się zmianami i wolę ich unikać, lub przeciągać jak najdalej.. Muszę to zmienić.
    Śliczny sweterek <3

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się stresuję wtedy gdy mam coś zrobić na czym mi zależy
    cudowny sweterek :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie !
    Poklikasz w linki ? Klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam tego stresu przed nową szkołą, bo ciągle chodzę do tej samej szkoły z tymi samymi ludźmi i nie mogę się już doczekac skończenia tego roku, żeby iśc do średniej i w końcu uwolnic się od ludzi z mojej klasy XD Śliczne zdjęcia!
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiany są potrzebne, ale fakt, stresują ;p
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy czasami ma brak weny. Ja strasznie się stresuję.
    Jakie fajne zdjęcia.
    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    Zapraszam na konkurs! Nagrody są bardzo atrakcyjne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba każdy z nas się stresuje, tylko nie każdy tak samo. Bardzo ładne zdjęcia :)

    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Stres jest tutaj raczej naturalnym czynnikiem. Wiadomo- nowa szkoła, nowi ludzie i nauczyciele, nowe otoczenie ... W tym roku zaczęłam liceum i- o dziwo- jest fantastycznie. Lepiej trafić nie mogłam ❤ Pozdrawiam cieplutko 😊
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też lubię zmiany - w każdej postaci ;) Piękne zdjęcia!

    nowy post! zapraszam!
    MÓJ BLOG-KLIIK
    KANAŁ NA YT, dopiero zaczynam- KLIIK

    OdpowiedzUsuń

Witaj czytelniku, dziękuję, że zajrzałeś!

♥ Komentarze są dla mnie wielką motywacją, więc za wszystkie bardzo dziękuję
♥ Zostaw link do swojego bloga a na pewno go odwiedzę
♥ Nie zgadzam się na obs/obs ani kom/kom, jeśli twój blog mi sie spodoba wtedy pozostawię coś po sobie.
♥ Jeśli mój blog ci się spodobał zaobserwuj a będzie mi bardzo miło :)